Masz małe dziecko i chcesz być eko? Wybieraj tylko smoczki z kauczuku naturalnego

Masz małe dziecko i chcesz być eko? Wybieraj tylko smoczki z kauczuku naturalnego

Aktulności

Produkuje się go na całym świecie ponad 10 mln ton rocznie, a jego popularność obecnie sięga zenitu. To efekt szybko wzrastającej ogólnoświatowej świadomości ekologicznej i walki z globalnym ociepleniem. Kauczuk jest niezastąpiony szczególnie w świecie akcesoriów dziecięcych, głównie przy produkcji smoczków. Nietoksyczność i bezpieczeństwa dla zdrowia malucha to koronne argumenty dla każdego rodzica, ale wielu z nich przekonuje także walor proekologiczny takich gryzaków. Śmiało można stwierdzić, że w ogóle produkty z kauczuku stanowią przyszłość ogólnoświatowej gospodarki.

Hevea Brasiliensis, inaczej kauczukowiec brazylijski, to z pozoru zwykłe liściaste drzewo, dorastające do wysokości 30 m. Występuje powszechnie w Ameryce Południowej w lasach dorzeczy Amazonki. Jest wiecznie zielone i nigdy nie traci liści. W rzeczywistości należy jednak do jednego z 200 gatunków roślin kauczukodajnych, odpowiadających za zrewolucjonizowanie świata przemysłu. Bo to dzięki temu materiałowi ludzkość poznała gumę, wytwarzaną właśnie z kauczuku i może korzystać z dętek, opon, przewodów, taśm, węży, wykładzin, klejów, piłek, zabawek, różnego typu odzieży oraz obuwia… Łatwiej już wskazać, których podstawowych artykułów codziennego użytku się z niej nie wykonuje. Dlatego globalna produkcja kauczuku rośnie w stałym tempie 1-2 proc. rocznie.

Dar od matki natury

Niesamowite właściwości drzewa kauczukowego były znane już starożytnym Indianom z Ameryki Południowej, którzy wykorzystywali je m.in. do wytwarzania piłek. Znane są historyczne przekazy, zgodnie z którymi w 1528 r. do Hiszpanii przed oblicze króla Karola V sprowadzono drużynę aztecką, by rozegrała mecz. Władca był zachwycony ich popisami, a szczególnie właśnie gumową piłką. Pomimo tego Europejczycy nie wykorzystali w żaden sposób wiedzy dzikich plemion na temat pozyskiwania i obróbki tego materiału, która przepadła wraz ze zniszczeniem ich cywilizacji przez konkwistadorów. Dopiero w XIX wieku opracowano technologię uzyskiwania kauczuku, gdyż okazał się idealny na potrzeby dynamicznie rozwijającej się wówczas motoryzacji i nierozerwalnie związanej z nią wulkanizacji.

A jak pozyskiwanie tego materiału wygląda w praktyce? W drzewie kauczukowym, mającym od 5 do 25 lat, wykonuje się nacięcie w kształcie litery V. Pod nim umieszcza się naczynie, do którego przez wiele godzin spływa sok mleczny (lateks). Zebrany w ten sposób płyn najczęściej jest oczyszczany, stabilizowany i prasowany w arkusze. Finalnie trafia do zakładów przemysłowych, produkujących przedmioty z kauczuku lub już na plantacji jest suszony oraz formowany w bryły. Najlepszej jakości kauczuk pozostaje żółty i ma zwartą, twardą postać. I właśnie głównie tą cechą różni się od innych materiałów. Jest niesamowicie odporny na uderzenia i inne uszkodzenia mechaniczne, ścieranie czy niskie temperatury, a przy tym bardzo elastyczny. Świetnie znosi wibracje. Chyba każdy przyzna też, że po prostu przyjemnie się go dotyka.

Zdrowie i użyteczność

Nie sposób pominąć również waloru ekologicznego kauczuku. Ponieważ jest pochodzenia roślinnego, w dodatku z drzewa wiecznie zielonego, to surowiec w pełni odnawialny. Jego wytwarzanie nie wiąże się z degradacją środowiska naturalnego, co jest w przemyśle rzadko spotykane. To w erze walki z globalnym ociepleniem i dbałości o przyrodę argumenty nie do przecenienia. Szczególnie w świetle zeszłorocznego szokującego raportu Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu, funkcjonującego przy ONZ. Opinię publiczną na całym świecie zmroziło zawarte tam ostrzeżenie, że mamy tylko 12 lat na uratowanie Ziemi. W przeciwnym wypadku nie uda nam się zatrzymać globalnego ocieplenia, a temperatura wzrośnie o 1,5 stopnia już w 2040 roku. W efekcie grozi nam cały szereg ekstremalnych zjawisk atmosferycznych. Bezustanne karczowanie lasów tylko temu sprzyja.

Kauczuk naturalny stosowany jest powszechnie w branży akcesoriów dziecięcych, głównie do produkcji smoczków, gryzaczków, sensorycznych piłeczek czy zabawek, zwłaszcza do kąpieli. Używa się go w przypadku większości gadżetów, które brzdąc chce często dotykać i gryźć. Dlaczego? To proste – decyduje jego nietoksyczność. Weźmy za przykład smoczki. Takie wykonane z ekologicznego kauczuku, np. duńskiej marki Hevea, są wolne od groźnych dla organizmu bisfenolu (organiczny związek chemiczny z grupy fenoli, wykorzystywany do produkcji tworzyw sztucznych), PVC (polichlorku winylu), ftalanu (soli i estrów kwasu ftalanowego), substancji rakotwórczych, barwników, zmiękczaczy i parabenów. Nie wywołują alergii. Cechują się też naturalnym zapachem i „ciepłym”, złotobrązowym kolorem. W przeciwieństwie do swoich silikonowych odpowiedników nie przyciągają kurzu i nie elektryzują się.

Kolejną zaletą jest gładkość, miękkość i plastyczność takich gryzaków, co przypomina dziecku w dotyku pierś matki i zachęca do ssania. W dodatku nie wymaga to od niego wiele wysiłku. Po ewentualnym uszkodzeniu nie ulegają dalszemu rozerwaniu. Jeśli smoczek wypadnie bobasowi z ust, a w trakcie snu przewróci się on na bok , nie „odbije” mu się na buzi. Co więcej, kauczukowe gryzaki łatwo uformować w różne kształty, imitujące np. sutek matki, ale także takie pozytywnie działające na rozwój zgryzu maluchów. Wszystko to sprawia, że szkraby i rodzice zdecydowanie preferują je ponad konkurencyjne wyroby. Warto też wspomnieć, że tego typu gryzaki są w pełni biodegradowalne i po zużyciu można je zakopać w ogródku, gdzie zostaną rozłożone przez mikroorganizmy.

Artykuł przygotowany we współpracy z www.babyandtravel.pl.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o