Porażki i niezrealizowane cele w pracy

Porażki i niezrealizowane cele w pracy

Regionalnie

Porażki i niezrealizowane cele w pracy – jak się przed tym uchronić i jak sobie z tym poradzić. Życie zawodowe składa się z wielu zdarzeń. To zarówno wzloty i upadki. Praca każdego z nas wymaga tego, aby umieć się w takich sytuacjach odnaleźć. Jednak najtrudniej jest poradzić sobie z błędami i porażkami.

Początki w szkole

Z błędami ma się do czynienia już w szkole. Kartkówki, sprawdziany, egzaminy itp., które weryfikowały naszą wiedzę i pamięć były w pewnym sensie pierwszym „sędzią”. Zdawane z lepszym bądź gorszym skutkiem wywoływały niejednokrotnie w nas stres i strach, zarówno wobec oczekiwań rodziny i nauczycieli, jak i nas samych. Szkoły stały się wiec pierwszym środowiskiem, w którym to „kiełkuje”, a może raczej w którym zapoznajemy się ze strachem przed porażką. Dla niektórych stanowi to czynnik blokujący przed wyznaczaniem ambitnych celów w dalszych etapach życia, chociażby właśnie w pracy.

Kogo mogą spotkać porażki?

Każdego! Nie ma tutaj uprzywilejowanych grup społecznych czy też ludzi. Kogo one nie spotkały, prawdopodobnie jedynym jego zajęciem jest siedzenie w domu przed telewizorem.

W życiu zawodowym jest tak, że albo pracujemy dla kogoś, albo dla innych, ale błędy i potknięcia dotyczą tu wszystkich. To, co pojawia się w głowie pracownika w momencie,
w którym „coś zawalił”, to myśl o zwolnieniu z pracy. Jest to oczywiście uzależnione od skali błędu i podejścia przełożonego, ale nie zmienia to faktu, że strach jest tu paraliżujący.

Są szefowie, którzy za błędy karzą. Każdy błąd. Powoduje to niekiedy skrajne zachowania podwładnych, jak zatajanie swej winy z nadzieją, że „samo się rozmyje”. Jednak są i tacy, którzy przyjmą to ze zrozumieniem i traktują potknięcia jako „nauczkę na przyszłość” oraz naturalny proces uczenia się. Zwłaszcza, jeśli dotyczy to pracownika z krótkim stażem pracy.

Co robić w takich sytuacjach? Jak najszybciej się przyznać i zaproponować rozwiązanie problemu. To powinno udobruchać przełożonego, który powinien docenić naszą pokorę. Tak więc wzięcie na siebie pełnej odpowiedzialności jest tu dobrym rozwiązaniem. Poza tym, mając rozwiązanie problemu, skracamy czas jego naprawy krępującej sytuacji. Nieco inną kwestią jest tu nieprawidłowe wywiązanie się z powierzonego zadania i zawiedzenie zaufania szefa. To także sytuacja bardzo stresująca, zwłaszcza, jeśli pokładano w nas bardzo duże nadzieje. Myśl o zwolnieniu potrafi przytłoczyć, jednak nawet wtedy warto szukać ratunku w alternatywnym rozwiązaniu.

Takie sytuacje mogą spotkać także osoby, które same są sobie szefem. Za każdym razem należy ponieść ich konsekwencje. Właściwe podejście do siebie i obowiązków pozwoli na zminimalizowanie skutków. Ale niekiedy z winy szefa to personel może ponosić konsekwencje. Ważne jest więc, aby przełożony potrafił za taki stan rzeczy przeprosić i w jakiś sposób wynagrodzić to swym pracownikom.

Co robić, aby porażek unikać?

Jedną z priorytetowych cech jest umiejętność skoncentrowania się na powierzonych zadaniach. To bardzo istotne. Chwila nieuwagi potrafi doprowadzić do dużych błędów. W podejściu do pracy ważny jest też cel. Mając go wyznaczonego można łatwiej wyczuć sytuację, która nas od niego oddala i wrócić na odpowiednie tory i naprawić to, co po drodze poszło nie tak. Zaś niepowodzenia w pracy zmuszają do analizy tego, czy kierunek jest właściwy. Jeśli występują one często, być może wybrany zawód bądź tor nie jest dla nas.

Świadomość konsekwencji

Niektórym, albo optymistom albo zarozumialcom trudno jest wyobrazić sobie, że coś może się nie udać, a oni sami zawieść. Tu jest trudno polemizować. W przypadkach innych osób, to warto mieć z tyłu głowy świadomość, a raczej wizję tego, co się może najgorszego wydarzyć i przygotować się na to. Tym samym, w razie „spełnienia się złego proroctwa” będziemy mieli gotowe rozwiązanie, nasza głowa będzie spokojniejsza, a szef bardziej wyrozumiały.

Jeśli już dojdzie do pomyłki, to warto przewidzieć, co może nas czekać i być na to przygotowanym. Należy zacząć szybko działać w kierunku ograniczeniu skutków tego błędu. W związku z tym, nieunikniona jest trudna rozmowa z szefem. Nasze samopoczucie będzie wiązać się z tym, o jakim usposobieniu mamy przełożonego. Są szefowie, którzy za każdy błąd wymierzają karę, są i tacy, którzy podchodzą do nich, jako do czynnika, który jest normalny w rozwoju zawodowym pracownika. Warto w każdym z tych przypadków zaproponować rozwiązanie zaistniałej sytuacji.

A co, jeśli szefem jesteśmy sobie my sami? Sytuacja wydaje się być łatwiejsza. Jednak wytłumaczenie powinny być skierowane także do pracowników, nie tylko przed sobą samym. Ale, tu minus – nie zrzucimy winy na innych, a konsekwencje ponosimy „na całego”.

Czy błędy mają swe pozytywne strony?

Tak! Choć dla niektórych to abstrakcyjne stwierdzenie. Błędy mogą także pozytywnie wpłynąć na samych pracowników, jak i pracodawców. Można zdobyć cenne doświadczenie, poszerzyć wiedzę, ale także wprowadzić pewne zmiany w funkcjonowaniu firmy.

Jak to się ma do pracodawców? Nabierają oni wiecej pokory wobec swego stanowiska, więcej zrozumienia dla podwładnych, ale też otwierają im oczy na lepsze, nowsze rozwiązania.

Porażki stanowią dobrą okazję do osiągnięcia sukcesu. Poprzez ciągłe staranie się o wyjście z pechowej sytuacji, pracujemy nad sobą i naszymi umiejętnościami. Nawet, jeśli wymaga to dużo pracy i poświęcenia.

Tak więc, błędy i porażki w pracy są kolejnym, cennym doświadczeniem. Nie wiedząc o swoich błędach i porażkach, stalibyśmy w miejscu i nadal je popełniali. Błędy i porażki i ich konsekwencje to nauka właściwych zachowań. Poza tym, jeśli już błąd popełnimy, to staramy się go naprawić, a to z kolei uczy bardziej twórczego i kreatywnego myślenia oraz działania. Szukanie alternatywnych rozwiązań i tych zastępczych polega m.in. na wnikliwej analizie zastanej sytuacji, a tym samym szukanie lepszej metody. W wielu przypadkach takie poszukiwanie zmusza do nabywania nowych umiejętności, także tych pożądanych na rynku pracy.

Styczność z błędami to też weryfikacja tego, czy stworzony plan działań jest rzeczywiście dobry i skuteczny. Stworzenie planu idealnego jest rzadko spotykane, zaś problemy jakie pojawiają się w trakcie jego realizacji, są sprawdzianem tego, czy zostały podjęte właściwe decyzje i działania. Dzięki napotkanym błędom, można to ulepszyć.

I choć na pierwszy rzut oka jest to niemożliwe, to napotykanie na swej drodze (nie tylko zawodowej) czyni ludźmi silniejszymi psychicznie, bardziej odpornymi na stres, ale też bardziej pewnymi siebie. Małe i drobne potknięcia nie będą już problemem i czynnikiem stresogennym. Taka styczność (oczywiście nie za częsta) z błędami pozwala lepiej znosić problemy i niejako wymusza docenianie tego, co się ma. Jednocześnie, stanowi to lekcję pokory i skromności. Mniejsze zwycięstwa powinny tym samym być bardziej doceniane, a my sami stajemy się bardziej wyrozumiali dla innych, kiedy to im, potknie się noga. Także, zauważamy mniejsze sukcesy swoich współpracowników, co może prowadzić do polepszenia relacji pracowniczych.

Popełnianie błędów czy porażek, a w następstwie oczekiwanie na rezultaty poprawek to też lekcja cierpliwości. Będzie to też czynnikiem mobilizującym do stawiania sobie nowych celów w karierze zawodowej i tym samym polepszania swego statusu materialnego.

Artykuł powstał dzięki portalowi Dodaj ogłoszenia

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o