Social media - dodatek do CV?

Social media – dodatek do CV?

Praca

Dla wielu z nas social media to fajny sposób spędzania wolnego czasu. Komunikacja ze znajomymi z całego świata jeszcze nigdy nie była tak łatwa i przyjemna. Tablica Facebooka to fantastyczny kanał informacyjny, a Messenger przebija nawet popularne niegdyś gadu-gadu. Często jest tak, że traktujemy social media jako zwyczajny element codzienności i nie dostrzegamy drugiej strony medalu.

Social media – dodatek do CV?

Druga strona medalu to dobrowolne wyrzekanie się części prywatności. Zdjęcia, którymi się chwalimy, często są widoczne nie tylko dla naszych znajomych, ale też osób, których nie widzieliśmy nigdy w życiu. Osób, które być może właśnie w tym momencie zastanawiają się, czy dać nam pracę…

Spójrzmy prawdzie w oczy – media społecznościowe już dawno przestały być portalami czysto rozrywkowymi. Teraz są pełnoprawnymi narzędziami biznesu. A w wielu przypadkach – także świetnymi weryfikatorami CV.

Pracodawcom coraz częściej zdarza się sprawdzać kandydatów na pracowników w social mediach. W końcu mają do tego prawo – jak wszyscy pozostali użytkownicy. I nic dziwnego, że to robią, bo przecież social media to prawdziwa skarbnica wiedzy – często o wiele bardziej wiarygodnej niż rozmowa kwalifikacyjna.

Na Facebooku, Twitterze czy nawet bardziej biznesowym LinkedIn ludzie są sobą. Nikogo nie udają. Od udawania kogoś, kim się nie jest, są fora internetowe, na których większość użytkowników wybiera pseudonimy zamiast prawdziwych personaliów. Anonimowość nicka pozwala na kłamanie do woli. Jednak media społecznościowe rządzą się trochę innymi prawami – osoba korzystająca z fałszywego nazwiska, prędzej czy później zostanie wykluczona z grupy. Dlatego wolimy publikować różnorakie treści jako my – nawet jeśli wiąże się to z pewnym ryzykiem.

Zresztą, w większościach sytuacji wcale nie myślimy o ryzyku. Nie zastanawiamy się jak na znajdujące się na naszym profilu informacje zareaguje postronny obserwator. Często nawet nie przyjdzie nam do głowy, że te same treści, które widzi kolega z siłowni, przegląda także pracodawca. Potencjalny, albo – o zgrozo! – obecny.

Można zatem powiedzieć, że ten miecz ma dwa końce. Z jednej strony, fantastyczny profil, który prezentujemy w social media, może nam otworzyć drzwi do wielkiej kariery. Z drugiej strony, zły profil może nas ukazać w złym świetle i tym samym pozbawić nas szans na zdobycie wymarzonej pracy. Albo doprowadzić do utraty pracy, jeśli ją mamy.

No dobrze, – zapyta ktoś – ale czym właściwie jest “zły profil”? Jakich treści nie wrzucać do social media?

Najprościej mówiąc – nierozważnych. A tak naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jak banalnie by to nie brzmiało, często wystarczy po prostu nie publikować zdjęć, których nie pokazalibyśmy rekruterowi podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Jak chociażby fotografie, na których pijemy alkohol.

Najlepiej zrobimy, jeśli przyjmiemy, że profil w social media jest dodatkiem do CV. A przed opublikowaniem czegoś nowego, dobrze by było zadać sobie pytanie, co wspomniana wiadomość mówi o naszej osobowości. Bo jeśli coś złego – to może lepiej zrezygnować? Warto też rozważyć sprawdzenie Facebookowych opcji prywatności i wybranie wariantu, który pokazuje najważniejsze treści tylko naszym znajomym.

Artykuł powstał we współpracy z Mój Progres

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments